2 w 1
Jestem dziewczyną, a miałam być
chłopakiem. Wszystko zaczęło się 3 miesiące przed moim urodzeniem. Z USG wyszło,
że chłopiec, wiec tata był ucieszony i mówił, ze będzie miał chłopaka w domu.
Następne badania potwierdziły to samo. Zaczęło się wymyślanie imiona, po
dłuższych namysłach wybrano Filip. I zostało tylko czekać na moje narodziny.
Nadeszło to 4 sierpnia w szpitalu w Poznaniu i stało się, byłam dziewczynką.
Lekarze powiedzieli że coś takiego jeszcze im się nie przytrafiło. Następnie
dano mi na imię Maja.
I dopiero zaczęłam pokazywać co potrafię. Rozrabiałam jak tylko mogłam w nocy
i w dzień. Kołki od schodów były powiązane sznurkami, a na końcu schodów była
furtka, moi rodzice nie dawali sobie ze mną rady.
I tak zostało do dziś. Mam 11 lat i cechy chłopaka, gram w nogę, kosze
trawę
i jestem zupełnie inna od mojej starszej siostry, która jest "córką mamusi", a
ja "córką tatusia".
Majka 2004